Złe przypuszczenia zawsze się sprawdzają czyli wstyd alternatywnym patriotyzmem
Pójście na drugą turę okazało się stratą czasu.
Niestety zamiast próbować coś zmienić większość społeczeństwa po raz kolejny wolała oddać władzę komuś, kogo jedynym osiągnięciem jest bliska znajomość z dr K.
Nic to, wstyd za kraj w którym żyję to przecież chleb codzienny.
queenofchaos 2006-11-26 21:10:07
skomentuj (7)
Obecny rząd
z pokracznym ptactwem na czele odniósł jeden spektakularny sukces.
Swoimi żenującymi decyzjami i absurdalnymi pomysłami zdołał wzbudzić we mnie, osobie całkowicie nie interesującej się polityką, tak wielką niechęć, że aż poszłam głosować.
Gratuluję i chylę czoła, nikomu wcześniej nie udało się obudzić we mnie postawy obywatelskiej.
queenofchaos 2006-11-12 16:24:33
skomentuj (4)
Cyrograf czyli ciężkie jest życie ornitologa.
Bo ja ostatnio o niczym innym nie mówię, jak o ptactwie wodnym:)
I związku z tym cyrograf podpisałam. Na 30 lat. Co prawda nie własną krwią, ale efekt może być podobny-krwawica.
Cóż, marzenia trzeba realizować, a ja zawsze chciałam mieszkać nad rzeką.
Jeszcze ponad rok, a już odliczam dni do oddania budynku....
queenofchaos 2006-08-28 19:13:52
skomentuj (12)
Najdziwniejszy prezent imieninowy
Dostarczono mi dzisiaj bukiet złożony ze stokrotek i rzodkiewek.
Trudno się nie uśmiechnąć.
queenofchaos 2006-05-09 21:21:09
skomentuj (14)
Nad morzem byłam
i wracać mi się nie chciało zupełnie. Tak właściwie to mogłabym w Juracie mieszkać (no przynajmniej przez większą część roku, bo zimą mogłabym jednak na moment zatęsknić za miastem).
Mimo kiepskiej pogody wyjazd miał i tak tylko jeden minus-był za krótki.

queenofchaos 2006-05-06 11:29:21
skomentuj (4)
Wielkanoc
jest, tak? No to pisanki chciałam zrobić. Nie jakieś tam finezyjne wzorki czy inne ekstrawagancje, z brakiem talentu manualnego pogodziłam się dawno temu, ale pofarbować skorupkę na jednolity kolor to chyba każdy głupi potrafi. Otóż nie. Efektem pracy twórczej są niebieskie szafki, wiśniowe ręce, purpurowe zacieki na twarzy i kilka jaj w obrzydliwych brunatnych odcieniach....
No ale w końcu czego można spodziewać się po właścicielce psa wyspecjalizowanego w wyrywaniu chorągiewek z obcych koszyków, związanej z mordercą czekoladowych zajęcy?
Poza tym te święta kojarzyć będą mi się wyłącznie z rozpustą kulinarną. I nie mam tu na myśli tradycyjnych wielkanocnych przysmaków (to norma przecież)tylko piątkową gigantyczną porcję murzynka z lodami i bitą śmietaną popitego gęstą czekoladą oraz wczorajszy wielki deser lodowy. Uprzedzając pytanie, tak jest mi dalej łagodnie mówiąc lekko mdło:)
queenofchaos 2006-04-16 12:05:55
skomentuj (8)
Hasta La Victoria Siempre
















Tak było na wakacjach, ale szczerze mówiąc po przeczytaniu "Czekając na śnieg w Hawanie" Kuba kojarzy mi się głównie z... jaszczurkami.
queenofchaos 2006-03-22 21:41:16
skomentuj (10)